W miniony weekend kibice w Wielbarku mieli okazję obejrzeć prawdziwy rollercoaster emocji. Miejscowa Omulew zremisowała 4:4 z KS Brama Olsztyn, a spotkanie dostarczyło aż osiem bramek.
Od 2:0 do 2:4 – dramatyczny przebieg
Gospodarze rozpoczęli znakomicie i szybko wyszli na prowadzenie 2:0. Wydawało się, że kontrolują sytuację, jednak goście z Olsztyna odpowiedzieli serią czterech trafień i objęli prowadzenie 4:2. Wtedy do gry wrócili zawodnicy Omulew Wielbark, którzy nie złożyli broni i zdołali doprowadzić do wyrównania 4:4.
Bramki dla Omulew Wielbark
- Krystian Gąsiewski – dwa trafienia
- Bartek Kosiński – jedna bramka
- Mateusz Abramczyk – rzut karny
Zdobyty punkt jest tym cenniejszy, że drużyna pokazała charakter i wolę walki do ostatniego gwizdka. W tego typu spotkaniach, gdzie losy meczu zmieniają się jak w kalejdoskopie, remis smakuje niemal jak zwycięstwo.
Debiut 15-letniego wychowanka
Warto odnotować, że w meczu zadebiutował kolejny wychowanek klubu – 15-letni Rafał Kossakowski. To sygnał, że szkolenie młodzieży w Wielbarku przynosi efekty i młodzi zawodnicy otrzymują szansę na seniorskim poziomie.
Kibice z pewnością zapamiętają to spotkanie na długo. Walka do końca, osiem bramek i debiut nastolatka – to wszystko sprawia, że był to mecz, o którym będzie się mówić w Wielbarku jeszcze przez jakiś czas.
Źródło: GZPN Omulew Wielbark
Fot. facebook.com

